piątek, 18 stycznia 2013

Zlot...

Czasu jeszcze mnóstwo ale już wiem, że na zlot pojadę. Zlecę się razem z dziewczynami na dekupażowanie, szaleństwa i inne atrakcje. Organizatorem jest Kejti - adminka i dobra dusza forum decoupage24.pl Po zeszłorocznej rozpuście ;D szykuję się na jeszcze większą ;D

wtorek, 1 stycznia 2013

2013

W tym Nowym Roku, co to nastał po końcu świata życzę Wam Wszystkim Braci Blogowa: samych pogodnych chwil, natchnienia do dobra czynienia, sił i wytrwałości oraz pomysłów na życie inspirujących należycie.

środa, 19 grudnia 2012

... byłam bardzo grzeczna?...

No chyba byłam ;D Mikołaj obdarował mnie już trzy razy! A wszystkie prezenty są od dziewczyn z "mojego" forum ;D Najpierw podarek od Beaty - Whisky
Potem urocza zimowa kartka z życzeniami od Marzenki
A na koniec kolejna paka, tym razem od Magdaleny - Leny
Jestem zaskoczona hojnością moich Mikołajek. Ale też wzruszona, że komuś się chciało zrobić prezent z myślą TYLKO O MNIE. Dziewczyny WESOŁYCH ŚWIĄT.

środa, 14 listopada 2012

Masochizm...

Cierpię na przypadłość zwaną potocznie masochizmem. Nie jest to jakoś szczególnie uciążliwe zjawisko, ale mnie zawsze powala na kolana.Dosłownie niestety... Wczoraj w akcie desperacji zeszlifowałam własnoręcznie położoną (ponad pół roku temu) gładź, zagruntowałam ją ślicznie, posprzątałam, i pomalowałam calutka ścianę! A dzisiaj... dzisiaj nie mogę podnieść rąk wyżej własnych "płucek", mam spuchnięte dłonie, skórę jak tarka i do tego rany bojowe... Ale mam kuchnię już prawie-prawie zrobioną! Kolorek wybrałam niesamowity - nie powiem, żeby bez wojny... Elegancki szary kolor, który wygląda rewelacyjnie! Produkt tzw. marka własna castoramy. Nazwa: Lniany Puch... Pięknie! Patrząc na tempo, w jakim przeprowadzam roboty remontowo-budowlane to mogę spokojnie powiedzieć, że do końca świata ich nie skończę... Ale co tam, robię sama i jest po mojemu. Nie muszę prosić, żeby pan-małż zrobił tak czy tak, zrobię, przychodzi na gotowe i nie może pyskować! A w przyszłym tygodniu zamierzam montować regipsy... Będzie fajnie...

czwartek, 25 października 2012

Zdobyczne biurko.

Biureczko Marysia dostała od Ewik. Dostała je dawno temu (czyli w czasie wakacji) i wreszcie doczekało się nowego wyglądu. W pierwszej wersji miało być takie "dziewczynkowo - księżniczkowe". Ale dziecku coś nie pasowało. Druga wersja czyli całkiem białe mnie się nie widziało, bo utrzymać to w czystości, to byłaby syzyfowa praca. Poszłyśmy na kompromis tj. czysto białe ale z dekoracjami czarnymi (w razie kredek itp.. Może jeszcze dostanie patynę ale to tylko "może". Wyjdzie w praniu.

czwartek, 27 września 2012

Konkurs był...

No więc był, tematyka dość bliska każdej z nas... znaczy opakowanie na "wenę twórczą". Mnie się przypomniał przepis na "pijanego arbuza". Wiadomo dobre to i łatwo wchodzi wiec i butelka średnio potrzeba. No ale skoro butelka to butelka. Poczyniłam takową.

czwartek, 20 września 2012

Zafilcowani ;D

Dawno temu... jak wieść niesie był zlot... A na tym zlocie była min. nauka filcowania na sucho i na mokro. Na mokro - rewelacja. Suche natomiast mi się wcale nie podobało. Aż do "wczoraj" czyli do zeszłego tygodnia. Tknęło mnie, że mam stary wełniany płaszcz co go nie noszę "bo". I że można go upiększyć, odmienić i zrobić naprawdę fajny ciuszek. Płaszcz wywlekłam z czeluści strychu, igły zamówiłam a dobra duszka Małgosia z Elbląga odebrała i wysłała oszczędzając moje finanse ;D Wełenki nieco posiadałam jeszcze ze zlotu więc... płaszcz zaczęty, ale w tzw. międzyczasie poczyniłam jeszcze dwa kwiatki. I to nimi chcę się pochwalić, oto one ;D