Prywaty boooo? Otóż "bo".
Stresor mnie ogarnął przeokropny. Dziecko chodzi już do drugiej klasy, nie chce być odprowadzane pod salę, nie chce żebym poszła z nią, nie chce bo "mamo tego już nikt nie robi..."
No to skoro nikt to nikt, nie będę taka... ale serce mnie boli.
A teraz coś na poprawę humoru - mojego rzecz jasna...
Pudełko to jeszcze praca zlotowa, wybłyskania lakierem, aż uniemożliwia zrobienie przyzwoitego zdjęcia. Sama jestem sobie winna ;D. Dodatkowo uczyłyśmy się robić transfery. Mój wyszedł tak sobie, zatem trzeba go było podrasować farbą. W takim zbliżeniu wygląda średnio ale jak sobie stoi spokojnie...


No i nie mogę zapomnieć o cukiernicy. Wyłudzona od jednej miłej Pani, dziś do niej wróci (wyłudzę kolejną cukiernicę więc nie ma kłopotu ;D)
Zdjęcia jak zawsze mojego autorstwa.


Niewiele ostatnio czynię rękodzieła, jakoś mi brak... no właśnie nie wiem czego. Zgłosiłam się na konkurs na moim forum, wzięłam również udział w zbiorowym ozdabianiu pudełka - z przeznaczeniem na szczytny cel. Czekam na efekt końcowy, bo do tego było więcej chętnych. Zdjęcia na pewno będzie można obejrzeć na www.decoupage24.pl