poniedziałek, 29 lipca 2013

Wakacyjnie

Pusto i cicho w tym moim magicznym miejscu...
Ano wakacje panie tego...
Nad morzem byliśmy... liczyłam na chłodek i się niestety przeliczyłam ;D
Było pięknie, cicho i spokojnie. Jak to jednak dobrze wybierać miejsca trochę oddalone od kurortów... ludzi mniej, hałasu mniej, plaża prawie na własność i do tego prawie pod domem ;D, gospodarze cudowni, pies gospodarski przyjacielski...
A zachody słońca!!!! No tego bym ani sobie ani wam nie podarowała!

wtorek, 25 czerwca 2013

... zleciawszy się...

Zlot odbył się.
Prace na szczytny cel oddane.
Zadowolona jestem.
Owszem.
Bałagan w domu - pozlotowy - panuje.
Zdjęcia są...
Cenzury nie ma ;D
 Tak duże dziewczynki uczą się dziergać sznury koralikowe ;D


Tak natomiast pozują do zdjęcia rodzinnego...



Takiego misia sadzają na pudełku dla córci...

A tak temu misiu kropeczki robią...


Tak uczą koleżankę jak zrobić łączkę z pasty strukturalnej...

Tak robią za gwiazdę...

A tak oddają im cześć... ;D

czwartek, 25 kwietnia 2013

Panie mój...

Pokłon Ci oddaję...


sobota, 13 kwietnia 2013

Żółto - zielona zabawa...


Taka oto żółto - zielona tacka. Długo czekała na nowy image...  Jakoś w tym szale zwanym życiem brakło mi natchnienia...

poniedziałek, 25 lutego 2013

Przygotowania zacząć czas...

Nastał już czas, kiedy należałoby zacząć myśleć o zbliżającej się uroczystości I Komunii Świętej. Rozmawiając z mamusiami usłyszałam, że o ile z sukienkami, butami i innymi "masowymi" dodatkami nie będzie kłopotu o tyle jednak wianuszki są sporym wyzwaniem. Pochwaliłam się, że własnemu dziecku taki poczynię własnoręcznie i... dostałam zamówienie. To mój pierwszy czyn tego typu. Powiedziałabym nawet, że dziewiczy. Wianuszek w formie opaski i dekoracja na świecę lub pod koka jak kto woli.

piątek, 8 lutego 2013

Trochę się porobiło...

I życiowo, i emocjonalnie i fizycznie. W każdym innym z podtekstów też... Pomijając jednak troski dnia codziennego i tego niecodziennego pokażę Wam "Tualetkję Jaśnie Pani". Mebelek jest przedwojenny, do mnie trafił w stanie "... za 5 minut do śmierci..." Pan Małż Właścicielki znalazł dla niej tylko jedno zastosowanie... "energetyczne" - wiadomo zima, trzeba w piecu napalić... a czym jak nie starym gratem... Serce mnie zabolało jak ją zobaczyłam. Kurcze dlaczego moja rodzina nie posiada takich skarbów? Fakt, "starsza pani" nadgryziona zębem czasu dość intensywnie, korniki zrobili swoje i poszli... Ale od czego jest szpachla, klej, lakier i łaty ze sklejki? Papier ścierny zainstalowany na odpowiedniej maszynie zrobił swoje, inny zamontowany w moich osobistych rękach dopełnił dzieła. Potem dużo miłości przy bejcowaniu i lakierowaniu i voila! Jestem dumna z efektów mojej pracy. Bardzo dumna - tak nieskromnie się pochwale.
Te nóżki toczone to była tak naprawdę sama frajda... Zwłaszcza to, że są cztery i można sobie było zrobić porównanie "przed, w trakcie, bardziej w trakcie i po".

piątek, 18 stycznia 2013

Zlot...

Czasu jeszcze mnóstwo ale już wiem, że na zlot pojadę. Zlecę się razem z dziewczynami na dekupażowanie, szaleństwa i inne atrakcje. Organizatorem jest Kejti - adminka i dobra dusza forum decoupage24.pl Po zeszłorocznej rozpuście ;D szykuję się na jeszcze większą ;D