To jest Moje Miejsce Na Ziemi....... tak właściwie to jest po prostu miejsce,w którym niepoprawna, mocno już pełnoletnia romantyczka może sobie istnieć bez szkody na ciele i umyśle...
W zasadzie wędkarz... ale łowca. Pan Małż zaprosił mnie dziś na ryby. Połów taki, że rybki nakarmione... te w wodzie. Do domu żadna z nami jechać nie chciała. Ja im się tam nie dziwię, deszcz padał, zimno się zrobiło. A w wodzie cieplutko, milutko i sympatycznie, rodzina, znajomi etc.
Nawet nie wiem jak zatytułować ten wpis... więc sobie daruję górnolotne frazesy. Wycieczka klasowa była, do naszej Palmiarni. Taki mały ogród botaniczny... sama przyjemność oglądać tyle piękna w jednym miejscu.
Palmiarnia, hibiskus i coś jeszcze.